Łączna liczba wyświetleń

Obserwatorzy

piątek, 9 grudnia 2011

Wzorki Bożonarodzeniowe

Wpadłam tylko żeby wrzucić
Wam  wzorek, a właściwie to kilka, 
bo wiem jak wszystkie jesteśmy na nie łase.
Nie będę się rozpisywała-bo i po co,
skoro takie frykasy czekają.
Wzorek jest ze stronki Kreinik
Nie wiem jak przesłać na bloga coś co zapisane jest
w pdf i dlatego odsyłam na stronkę Kreinik,
jest tam tego troszeczkę.
Będziecie miały w czym wybierać.
Dodatkowo nigdy nie starzejący się konik
w niebieskiej wersji.
Wygrzebany gdzieś w necie.
A może aniołki? Proszę bardzo.
Również z nie zastąpionych netowskich zasobów.
I oczywiście nie może zabraknąć Mikołaja z tego samego źródła

A może komuś kokarda potrzebna? Również się znalazła.
I kilka wzorków na wykończenie Waszych
wspaniałych pomysłów.



A może troszeczkę nadmuchany ptaszek?
S'il vous plaît.
Ważne, że czapkę od Mikołaja ma.
I na koniec już...ŁOSIE.
A tak na marginesie w cudownym sklepie
Flo są do nabycia, za śmieszne pieniądze
rewelacyjne solniczki w kształcie łosia.
Oczywiście, że kupiłam
A może komuś kurczaczka???
U mnie w pracy na choince żółte kurczę wisi, hihi.
Kochane częstujcie się do woli.
Pozdrawiam Was bardzo cieplutko
i życzę wiele frajdy z xxx.
Witam wszystkich nowych obserwatorów.
Kochane uciekam, czas goni a tyle jeszcze przede mną.
Jutro czekają mnie pierniki z moim Maxiem,
wg przepisu kochanej Madziki
Oj, będzie się działo, będzie.
Buziole

czwartek, 1 grudnia 2011

Wzór świątecznego konika

Wstawiam wzór ostatnio pokazywanego konika, którego xxx na lnie. Nie mogę zrobić skanu więc jest zdjęcie i tylko mam nadzieję, że uda Wam się z niego coś odczytać. Zdjęcia są w dużej rozdzielczości więc po kliknięciu na nie jest szansa na dość precyzyjne odczytanie wzoru.
         

Życzę miłego haftowania. Jak dla mnie, xxx się wyśmienicie .
W zamiarze mam bombki i już kilka wzorków pod nie wyhaftowałam. Teraz należy tylko wszystko przykleić na plastikową bombkę i całość wykończyć pasmanterią. Ale to później.
Kochane, dzisiaj to na tyle.
Choruję, nie mówię-niektórzy się cieszą-mam zapalenie 
krtani, tchawicy i coś tam jeszcze.
I nic miłego nie móc sobie pokrzyczeć. Obrzydlistwo.
Pozdrawiam Was bardzo cieplutko
i do pracy kochane poganiam bo święta tuż, tuż...

poniedziałek, 14 listopada 2011

Pogaduchy

W sobotę miałam zaszczyt
gościć u siebie dwie
niesamowite osóbki.
Większość z Was zna je na pewno.
A chodzi o  Aploch i Madzikę.
Spotkanie przeciągnęło się do późnych godzin
nocnych i tylko
zmęczenie nas przegoniło.
Oczywiście , że zdjęć NIE MA.
Szkoda czasu.
Chociaż później z wielką ochotą człowiek usiadłby,
pooglądał i powspominał.
Ale co tam.
Dziewczyny są naprawdę rewelacyjne
i czas z nimi stanowczo za szybko mi przeleciał.
Koniecznie w niedługim czasie musimy to powtórzyć 
ale już w troszkę większym gronie.
*******************************************
Chciałabym pokazać Wam małe co nieco
poczynione na bombkę.
Len dostałam od Ani Aploch i muszę
się przyznać, że strasznie żal
było mi go pociąć.
Ale jak się okazało, że już jest po ćwiartowany
z lekkim sercem odkroiłam swoje.


W zasadzie po raz pierwszy xxx
na lnie i mieszane uczucia.
Na pewno trzeba się przestawić.
Ale efekt jak dla mnie zdecydowanie piękniejszy.
Na koniec powiem Wam co zrobię z tasiemca
pokazanego w ostatnim poście.
Będzie zakończeniem do muślinowej firaneczki do kuchni.
Oczywiście brakuje wykończenia, jeszcze dużo pracy
przede mną. Póki co muszę to zostawić.
Dekoracje świąteczne czekają.

Kochane, bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Dzisiaj się spostrzegłam, że w październiku minął rok
odkąd tutaj z Wami jestem.
Za każdy dzień w blogowym świecie dziękuję
Wam wszystkim i każdej z osobna.
To wciąga i to strasznie.
Ale lepszy taki nałóg niż...
Pozdrawiam was cieplutko i aby do wiosny.

Buziole
Kajka


środa, 9 listopada 2011

Wszyscy coś robią...

...a ja nie...
Bo: nie mam nastroju,
jestem nie w sosie,
nic mi nie wychodzi,
brak ciepła,
słońce jest ale...,
mam materiał a zabrać się nie mogę,
nawet na brak wzorów nie mogę narzekać,
ale i tak mi się nie chce.
I jak się tu usprawiedliwić???
W sobotę będzie się działo...
Zlot czarownic zapowiada się rewelacyjnie tylko co ja
powiem Apuni, że SAL nie ruszony???
Oj, smarować tyłek cebulą  za wczasu muszę.
Na usprawiedliwienie, oki, na złagodzenie kary pokarzę
 co ostatnio udało mi się wymodzić.
Niewiele ale...zawsze coś.
Biscornu poleciało do Wiankowej w ramach Szufladowej wymianki




A od Wiankowej dostałam takie oto cudeńka

Muszę dodać, że dziewczyna po raz pierwszy
robiła biscornu. Gratuluję Karola.
Dostały mi się jeszcze piękne kolczyki-z takich
cudeniek słynie moja "wspólniczka",
ale zostały z premedytacją zakoszone.
Jak tylko je odzyskam to obfocę i pokarzę.
Uwierzcie, są piękne.
I herbatki również.
I tak już na koniec usprawiedliwienia
wstawiam zdjęcia tasiemca.
Jak myślicie co z tego będzie???


Ależ mi Was brakowało.
Dziękuję za pamięć mimo tak rzadkich moich bytności
w blogowym świecie.
Od czasu do czasu staram się gdzieś zaglądnąć i jak czas pozwala
zostawić chociaż ślad swojej bytności.
Niestety nie wszędzie mi się udaje o czym pisałam już wcześniej.
USTAWIENIA KOMENTARZY u niektórych z Was
nie sprzyjają mojej przeglądarce.

Kisski przesyłam.

środa, 12 października 2011

Poszukuję

Kochane dziewczyny.
Już kiedyś poszukiwałam jednego wzoru
i oczywiście nie zawiodłam się na Was. Tym razem również jestem
w potrzebie.
Szukam wzorów z tej serii

Zdjęcia zapożyczone z netu-niestety nie pamiętam strony.

A poza poszukiwaniami niewiele robótkowego się dzieje.
Mam w tym miesiącu obronę i czekam na wyznaczenie daty.
To mnie rozwala.
Za nic się nie mogę wziąć.
Chociaż kilka rzeczy już są ale
jest ich za mało, żeby wysłać w związku z "podaj dalej".
Nie chcę nawet myśleć jak na mnie
psioczą czekające na prezenty dziewczyny.
Jedyne co mogę zrobić to
bardzo, ale to bardzo przeprosić.
Poprawię się-naprawdę, tylko się obronię.
A teraz pokażę Wam jak wspaniale działa nasza ukochana poczta.
 Ta "kupa" na stole była kiedyś wazą.
Ale sukces-jeden dzbanuszek ostał się w stanie
NIE NARUSZONYM

Dziękuję kochani pracownicy Poczty Polskiej
za okazanie takiego miłosierdzia.
Mogło szlaczek trafić przecież wszystko.
Jestem wam niezmiernie dżwięczna.
Kochane, żeby sobie już tak całkiem nie spaprać humoru,
pokazuję coś z czym stanęłam,hihi.
Co z tym dalej zrobić???



Wzorki ściągnęłam od Alex.
Miałam kilka świetlanych pomysłów
ale jak to często bywa,
przyszło i jeszcze szybciej poszło.
Serdecznie witam nowe Obserwatorki w moich skromnych progach.
Wszystkim przesyłam cieplutkie pozdrowienia
i każdej z osobna dziękuję za życzenia dla
Kassandry.
Przekazane, z wypiekami na twarzy przyjęte.
Buziole


poniedziałek, 3 października 2011

Piękne są tylko chwile

Madzika-jak ktoś nie zna, czas zajrzeć i zobaczyć
magiczny świat niesamowitej
kobiety.
To jak myśli, co czuje jest mi tak bliskie,
że aż czasami zastanawiam się
skąd Ona to wie. Przecież to są moje przeżycia.
Aż tu w sobotę spotkałam małego skrzata,
który ma tyle fajnych rzeczy do opowiedzenia.
I gdyby nie ograniczenia czasowe,
mogłabym tak z nią rozmawiać
jeszcze kilka godzin.
Nie wiem kiedy mi ten czas minął.
I to jak słucha. Ona to naprawdę potrafi.
Wiedziałam, że to co mówię
trafia do niej w całości i nie umyka.
Obawy, jakie miałam przed spotkaniem
zniknęły w chwili
kiedy Ją zobaczyłam-
uśmiechniętą, promienną, taką czarującą-
wiedziałam, że nie pomyliłam się.
I jeszcze to co dostałam...


Kosmetyki załadowane w piękną kosmetyczkę.
Z wielką niecierpliwością czekam na cd.
Wiem, że będzie.
Madziko, dziękuję Ci bardzo, bardzo.
Dzisiaj mija tydzień jak moje starsze dziecię
skończyło 18-ście lat.
Jejko, ja mam takie stare dziecko?

Oczywiście  w cukierni zrobili
błąd i Kassandra napisali przez jedno "s".
Czego moje dziecię nie mogło nie skomentować.
A poniżej pokazuję jak czasami rozpieszcza mnie
moja już DOROSŁA córka.

Wiecie co, jakoś nie mogę się przyzwyczaić, że ona ma tyle lat.
Zaraz wyfrunie i zostanie mi tylko Maks.
Jakim człowiekiem będzie, kiedy o swoich
wyborach będzie decydowała naprawdę sama?
Czy to co staram się jej przekazać zaprocętuje?
Jak sobie poradzi?
Łapię się, że ciężko mi myśleć o tym jej dorosłym życiu.
Ale koniec tego typu rozmyślań na dziś.
Czas z ufnością i wiarą spojrzeć w przyszłość.
Już bardzo dawno temu zakupiłam na
Kole takie oto, piękne pierścienie do serwetek.
Między nimi prezent od bardzo bliskiej mi osoby.
Muszę się jeszcze pochwalić niespodzianką jaką
Kiedyś zrobiłyśmy sobie wymiankę i dostałam od Niej
m.in. Anioła śpiocha. Jakiś czas temu
Aga dosłała mi Anielicę coby mój nie czuł się samotny.
Agniesiu, bardzo Ci za nią dziękuję. Twoje dobre serce
znane jest wszystkim.


A na koniec zapraszam na kawkę.
Filiżanki już gotowe, tylko zaparzyć coś dobrego.

Madzika, czekam...coś słodkiego też się znajdzie.

Dziękuję za każdą zostawioną myśl. Wszystkie na wagę złota.
Pozdrawiam Was kochane serdecznie i życzę miłego dnia i
dobrego tygodnia.
Buziole



poniedziałek, 12 września 2011

Kolejne serce

Myślałam, że skończyłam z sercami ale...
przyjaciółka zamęczała mnie o takie jedno,
więc co było robić.
Czasu jak na lekarstwo, nie wywiązałam się
 z obiecanki, mało sypiam, ale zrobić musiałam.
Jest troszkę inne niż dotychczas
przeze mnie robione.
Próbuje haftu Margott.
Oczywiście mogę zapomnieć o takich
cudach jakie tworzy Małgosia.
Kobietka jest niedościgniona.
Pokazuje więc moje małe co nie co...



Dla mojej ukochanej Mamci
skończyłam wreszcie Chrystusa.
Powstawał naprawdę w męczarniach i wielkich bólach.
Ale jest. Teraz tylko oprawa.
Tydzień temu poznałam osobiście Kasię z
Pracowni Ino-Ino, która gościła w stolicy
w związku z festiwalem -fajna impreza.
Nagadałyśmy się jakbyśmy znały się nie od dziś.
Bardzo Ci Kasiu dziękuję.
Pobyt Kasi, mam nadzieję zaowocuje współpracą.
Ja będę xxx a Ona już zrobi resztę.
Wyhaftowałam wg wzoru Penelopis
cosik na kosmetyczkę.
Teraz tylko muszę wysłać xxx Kasi i
uzbroić się w cierpliwość.



Słoneczko u mnie dzisiaj pięknie jeszcze świcie ale rano
jest taka wilgoć, że każdy włos
zawija się w swoją stronę. Bardzo tego nie lubię.
Powinnam się wywiązać jeszcze z wyróżnienia
otrzymanego od Agi, ale to również poszło na odstawkę.
Makabra, wszystko odstawiam na później.
Co się z tym czasem u mnie dzieje???
Marzy mi się emerytura, hihi.
Ale to bardzo daleka przyszłość-niestety.

Buziole słoneczne przesyłam.
Kajka

piątek, 26 sierpnia 2011

Kto chce???

Wczoraj zakupiłam kilka gazet
w takich cenach, że gdyby było
więcej-szalałabym dalej.
Stare numery ale jare.
Zresztą wzory nigdy się nie starzeją więc
nad czym tu biedzić.
Kochane, są to stoiska z przecenionymi,
wszelkiej maści gazetami więc
jeżeli którejś z Was coś się spodoba a jeszcze
będzie, nie ma problemu-zakupię, zapakuję, wyślę.
Najdroższa kosztowała 10 zł, ale zdecydowana
większość była po... uwaga... ZŁOTÓWCE.
Proszę uzbroić się w czas i cierpliwość i
zabrać się do oglądania.
UWAGA, pokazuję...








Zdjęcia starałam się tak ułożyć, żaby pokazać najpierw
tytuł a potem mały przekrój co gazetka zawiera.




Większość gazetek jest polska ale
znalazły się i włoskie.



Bardzo mnie kusi aby tego hafu spróbować.





I zaraz ponownie wydanie włoskie






W gazetkach jest wszystko, od wzorów
po wykroje.


Tak więc kochane, tylko wybierać, zamawiać i czekać.

Jeżeli którejś z Was coś się spodoba
proszę o komentarz i info na maila.
Żeby było sprawiedliwie, decyduje kolejność zgłoszeń.
Jeżeli tylko pani będzie miała-
zakupię.

A teraz chciałabym bardzo podziękować za wyróżnienia.
Dostałam je od Marty z Berceuse raz od Oli  z Destintionart.
Jest mi niezmiernie miło, że komuś się podoba
co od czasu do czasu zrobię.
Przy Was jestem malutka ale i tak mi miło.

Nie podam dalej gdyż wszystkie
na nie zasługujecie.
Więc proszę się częstować.


Zamęczyłam Was pewnie okrutnie.
No cóż, takie życie.
I jakoś mi Was nie szkoda, hihi.

Pozdrawiam cieplutko